Środa 25.03.

Temat: O wirusie, który nosił koronę…

Środa 25.03.

Temat: O wirusie, który nosił koronę… 

Nie tak dawno temu, w odległym a jednocześnie bardzo bliskim nam królestwie, które można zaobserwować wyłącznie pod mikroskopem, mieszkało sobie mnóstwo złych rodzin wirusów. Niektóre z nich wyglądały jak poskręcane robaczki albo bryłki z wypustkami, inne jak śmieszne, pstrokate pałeczki, a jeszcze kolejne przypominały pająki z geometrycznymi głowami. Zadaniem każdej rodziny było wywołać chorobę u ludzi, roślin lub zwierząt, im okropniejszą i złośliwszą tym lepiej. Można powiedzieć, że wszystkie wirusy wręcz ścigały się ze sobą, która rodzina sprawi, że pochoruje się więcej żywych organizmów.

– Haa! Ja sprawiłem, że myszy leciała dzisiaj krew z nosa! – chwalił się jeden.

– A ja, że Staś wymiotował i wymiotował, a potem bolała go głowa i brzuch! – przerwał mu kolejny.

– Przeze mnie uschły wszystkie kwiatki w ogrodzie!

– To jeszcze nic! Ja wywołałem wysypkę na całym ciele Kasi i jej kota, tak swędziała i bolała, że Kasia aż się popłakała, a kot stracił połowę futra! – zaśmiał się czwarty z wirusów.

I tak na wyrządzaniu krzywdy i chorób mijały wirusom całe dni.

W końcu, rodziny wirusów zaczęły się nudzić. Pryszcze, bóle mięśni, katar, grypa… Wszystko to już przecież było! Przechwałki wirusów przestały im sprawiać jakąkolwiek przyjemność. Zwołały więc w swoim królestwie wielkie zebranie, na którym postanowiły stworzyć najgorszego wirusa na świecie, żeby każdy bał się go tak, jak jeszcze żadnego innego przed nim.

Wzięły ogromny kocioł i wsypały do niego całe mnóstwo złych składników. Wymieszały wszystko, trochę podgrzały i czekały. Po jakimś czasie z kotła wyszedł najbrzydszy wirus, jakiego kiedykolwiek widziały – cały szary i oślizgły, z czerwonymi gąbeczkami, obsypany pomarańczowymi wypryskami. Wszystkie wirusy były z siebie bardzo zadowolone – przed tak brzydkim wirusem, każdy na pewno będzie czuł strach!

Wirus szybko podporządkował sobie pozostałe rodziny; był tak zły i bezwzględny, że nawet kazał sobie zrobić złotą koronę i zbroję, której nikt nie zdoła pokonać. Wkrótce po ich otrzymaniu, opuścił królestwo wirusów i ruszył w świat. Atakowanie śmiesznych, zielonych roślin wydało mu się niepotrzebne, więc zaczął szukać zwierząt. Najpierw na swej drodze spotkał małego nietoperza. Dotknął go i sprawił, że nietoperz zaczął mocno kaszleć i wcale nie mógł latać. Następnie zainfekował całą jego rodzinę, która musiała spędzić długie tygodnie w jaskini.

Koronawirusowi podobało się u nietoperzy, ale to mu nie wystarczyło. Pragnął sławy i uznania w królestwie wirusów, a tego na pewno nie osiągnąłby kończąc na nietoperzach. Zdarzyło się, że pewnego razu do jaskini nietoperzy, wszedł człowiek. Wirus dostrzegł swoją szansę! O tak, choroby ludzi wirusy lubiły najbardziej i były z nich najbardziej znane! Nietoperz akurat kichnął na człowieka i wirus wystrzelił jak z procy. Człowiek na szczęście wcale nie mył rąk, więc koronawirus szybko dostał się najpierw do jego nosa, a następnie pokonał drogę do płuc. Trochę w nich pobuszował, żeby zobaczyć z czym ma do czynienia, a następnie zaczął wywoływać gorączkę, bóle całego ciała człowieka, duszący kaszel i osłabienie. Człowiek zaraził innych ludzi, którzy podobnie jak on kaszleli i kichali bez zasłaniania twarzy i bardzo rzadko się myli. W królestwie wirusów zapanowały czyste szaleństwo i radość – chorych było coraz więcej, a koronawirus rozhulał się w najlepsze; jego sława była tak wielka, że zaczęto nawet pisać o nim w ludzkich gazetach!

Tymczasem w świecie ludzi sytuacja nie przedstawiała się już tak kolorowo. Wszyscy zaczęli masowo zapadać na chorobę wywołaną przez koronowirusa. Szpitale były przepełnione, sygnał karetek non stop rozbrzmiewał na ulicach a lekarze, którzy mieli ręce pełne roboty, opadali powoli z sił. Ludzie nie wiedzieli jak sobie z nim poradzić, aż do czasu, kiedy najmądrzejsi z nich – naukowcy, zauważyli, że koronawirus bardzo nie lubi zwykłego mydła. Ten kto często mył ręce, praktycznie wcale nie chorował. Pomocne okazywało się również zakrywanie buzi łokciem podczas kaszlu, dzięki czemu wirus nie mógł przedostawać się do innych osób. Niektórzy ludzie wcale jednak nie słuchali naukowców. Chodzili do sklepów, restauracji, organizowali imprezy, a kaszleli i kichali przy tym aż miło! A koronawirus tylko na to czekał.

Najbardziej chorowali ludzie już na coś chorzy albo starsi – babcie i dziadkowie. Mieli bardzo dużo problemów, żeby wyleczyć się z choroby wywołanej przez koronawirusa. Świat ludzi pogrążał się w coraz większym chaosie, a wirus triumfował. Wtedy właśnie ludzie postanowili, że za wszelką cenę muszą znaleźć sposób, żeby go pokonać i uniemożliwić mu chodzenie od człowieka do człowieka. Postanowili więc… schować się przed nim we własnych domach! Wirus bardzo nie lubił domów ludzi. Dużo w nich było ohydnie pachnącego mydła, z każdego kąta patrzyły na niego groźnie wyglądające miotły, ścierki i mopy. Koronawirus był przecież wirusem światowym, królem wirusów! – kochał chodzić po galeriach handlowych, autobusach, pociągach, samolotach, uwielbiał latać na skrzydłach kaszlu. Aż tu nagle, kiedy skończył z jednym człowiekiem i rozglądał się za kolejnym na ulicy miasta, okazało się… że nikogo nie ma w pobliżu. Jeszcze przez jakiś czas chodził i szukał, przemieszczał się od jednego przystanku autobusowego do tramwajowego, pohuśtał się trochę na placu zabaw przy szkole, ale żaden człowiek się nie pojawił. W końcu wyszło słońce, popadał deszcz, spadł pierwszy śnieg, a koronawirus, nie mogąc chwalić się już przed innymi wirusami chorobami, które wywołał, zawstydzony i pokonany schował się gdzieś bardzo głęboko i prawie zniknął.

Rozmowa z dzieckiem ( przykładowe pytania)

  • O czym było opowiadanie?
  • Czy główny bohater był dobry, czy zły?
  • Co się stało ze światem i ludźmi?
  • W jaki sposób pokonano koronawirusa?
  • Można zapytać dziecko, czy tez chciałoby zostać bohaterem?

 

Dzieci kochają pomagać, kochają również wcielać się w rolę herosów i bohaterów. A gdyby tak uświadomić im, że w walce z koronawirusem, bohaterskim zachowaniem będzie nie opuszczać domów? Mając na celu dalsze zachęcanie najmłodszych do pozostania w domu przez najbliższe dni, zachęcamy zamianę tej nieszczęsnej sytuacji w rodzaj wyzwania. Wyzwanie polega na oczywiście nie wyściubianiu nosa za drzwi własnych pieleszy, póki co przez 14 następnych dni. Po każdym skończonym dniu, zadaniem dziecka jest zamalować jedną gwiazdkę lub narysować i pokolorować. Zabawa ta jest okazją do kształtowania kompetencji matematycznych. Można ustalić z dzieckiem, że za określoną liczbę pomalowanych gwiazdek/dni, które jest w domu może otrzymać drobną nagrodę.

https://drive.google.com/file/d/1tcOxXZ7M0GonyXDbkA9EqeVafCzgXt5L/view

 

Czwartek 26.03.

Temat: Kalejdoskop uczuć – znamy sposoby radzenia sobie ze złością.

Aby dobrze sobie radzić z nie zawsze przyjemnym uczuciami, których się doświadcza lub przejawów których jest się świadkiem, trzeba umieć prawidłowo je rozpoznać i nazwać. Dzieci łatwo w tej trudnej sytuacji mogą odczuwać złość i rozdrażnienie i nie zawsze potrafią sobie z nimi dobrze poradzić. Tłumienie negatywnych emocji nie służy dziecku. Ważne jest, by mogło odreagować w sposób akceptowany społecznie. Do zabawy z rymowanką pt. „Osa” potrzebna będzie stara gazeta i kosz.

Kiedy jesteś zły jak osa,

Wyrzuć swoją złość do kosza!

Ugnieć kulę bardzo mocno

I do kosza celuj prosto.

Bzz, bzz, bzz, bzz!

Wrr, wrr, wrr, wrr!

 

Fonetyczne zagadki

Wypowiadanie słów bez pierwszej głoski ( mutek, adość, niew, trach). Zadanie polega na wyróżnieniu głoski w nagłosie. Można także za pomocą klaskania policzyć sylaby.

„Osa” – zabawa z piosenką. 

Do zabawy z piosenką pt. „Osa” potrzebna będzie stara gazeta i kosz.

Kiedy jesteś zły jak osa,

Wyrzuć swoją złość do kosza!

Ugnieć kulę bardzo mocno

I do kosza celuj prosto.

Bzz, bzz, bzz, bzz!

Bzz, bzz, bzz, bzz!

Kiedy złość cię ciągle męczy,

To tup długo, aż się zmęczysz!

Jeśli jesteś nadal zły,

Pokaż, jak pies szczerzy kły.

Wrr, wrr, wrr, wrr!

Wrr, wrr, wrr, wrr!

Podskocz teraz kilka razy!

Czy złość znika z twojej twarzy?

Jeśli dalej jest przy tobie,

w inny sposób poradź sobie.

Zaśpiewaj: spokój, spokój, spokój./4x

Uf…

 

Radość – praca plastyczna.

Namaluj radość. Jakich kolorów użyjesz? A może ktoś chciałby namalować inne emocje?

 

Piątek 27.03.

Temat: Lubimy eksperymenty

Piosenka muzyczno-ruchowa. Rozwijanie schematu ciała i ćwiczenia artykulacyjne.

Piosenka kąpielowa – HeyKids

https://www.dzieckiembadz.pl/2019/07/top-15-piosenek-do-pokazywania.html?fbclid=IwAR11tJ50pKHgedcCC59O9XWS1hetMqqPT7FdjuUbFu4yaOpxE80N80ISqA8

 

Doświadczenie z mydłem i wodą obrazuje nam, jak ważna jest higiena w codziennym życiu.

https://www.youtube.com/watch?v=La9VbHsIeaM&fbclid=IwAR1l9G5iRpMbW8e1wPMmDHgmkMG5vxiV8deCh_DKxoPhEBFfjrkfkLiLLVs

 

Piosenki dla Elfików:

Make a circle:

Moja okrągła buzia:

Kiwamy głowami:

Poszło dziewcze po ziele:

Zielony walczyk:

Pięta i palce

Ufoludki na urlopie

Tulinki:

 

Ćwiczenia grafomotoryczne – karty pracy do samodzielnego wydruku:

szlaczki-do-druku

szlaczki-dla-dzieci

nauka-rysowania

labirynty-dla-dzieci-do-druku

labirynt-dla-dzieci-gry

grafomotoryka-wiczenia-jak-rysowa

9440ef_b239fb63887544aaab2421a405454cb1

9440ef_f76a56536ff54a158759af0d4f971325

9440ef_2235325191a24c26a8a65567226b232a

9440ef_a04f726efcff4e33adc5ebd3d682bf89

9440ef_15498f63212148ff9b3ce757b975997e

9440ef_9147a62e53e648a2ab767bb439308e32

9440ef_756cb8a2a5874a07beab031e93ce0124

9440ef_89ffc40f81df431596e2ae664ff705ca

9440ef_09ef5f98c7554e9daefb0a09cf643d1b

9440ef_5fc8fc03a12e412e8f1a06e89f3c8b97

9440ef_3d81688e2dfc40fdb7c9bae791a878d3